FANDOM


EDIT:

FIlimiki;

Dzień..

Dzień...2?

Kolejne z obozu 1

Kolejne z obozu 1

Zupka xD

Zupka xD

Kolejne 2 XD

Kolejne 2 XD

Jhgjgh 006

Jhgjgh 006

Shin przeklina ciastka

Shin przeklina ciastka

Warning dalej lecą przekleństwa z moich ust ;-;  

Warning yaoi 1 XD

Warning yaoi 1 XD

Warning yaoi XD 2

Warning yaoi XD 2


a jak wy byście zareagowali na ospermioną piłke? xD



ZDJECIA:

Oppa Kanapka Style i Shin na dnie xD

  • Mina w deseń "zabije ciebie i twoją rodzine"
  • Góry, Krowy, Kosz, Króliki.....czyli widok z balkonu
  • Nasz pokój i popołudniowa sjesta Devv
  • gołodupiec i chibi Imoł dla Devvicchi~
  • Wielka Stopa na balkonie
  • Tak sie robi koszulki plebsy xD
  • Shin Grylls w akci xD
  • Aj em a szadoł end juł are maj lajt~
  • "najpierw przeszorujesz mordą po drosze,potem będziesz sie piec na ognisku a na koniec wtłukę ci mój sadyzm do ryja" przypuszczalne myśli FemHyuugi
  • -trzymaj to tak... -po kiego grzyba? -Sakuraia w to nie mieszaj...
  • tam w tle chyba widać naszą miejscówke xD

1. Wyjazd

12.07. godzina ....8? miałam wyjazd w wrocka....nje spałam już od 5 XD serio!

jechało sie miło...około....12? byliśmy już w Katowicach ...i wsiadła Devvicchi *-*

jak tylko ją zobaczyłam ogarnęłam taki epic hug na przywitanie i miło spędziłyśmy czas jadąc do Krakowa....aż tu nagle jakaś małolata rzuciła hasełko "OGLĄDNIJMY ZMIERZCH! MAM CAŁĄ SERIE NA DVD" ....tak....ta osóbka miała farta że nożyczki miałam skitrane głęboko w walizce...

w najważniejszym momencie zaczęłam się drzeć "DZIECIORY ZAMKNĄĆ OCZY THIS IS NOT FOR CHILDREN!"


2. MAŁE CICHE TROLL PRZYBYWA!

około...15? bylyśmy na miejscu....po miłym wstępiku przydzielono nam pokój o cnym numerku 13 xD

poszłyśmy na drugie piętro....pokój pierwszy z .....prawej? weszłyśmy do pokoju.....tam czekała na nas lokatorka modląc się o kogoś "normalnego"..jaka szkoda że Bóg sobie z niej zakpił i trafiła na dwóch czubów xD

ów istota o imieniu Wiktoria prawie nic sie nie odzywała gdyż najprawdopodobniej zaczęła czuć tę aurę nienormalności w powietrzu xD

po wypakowaniu i ogarnięciu co gdzie jest trza było wybrać kto będzie nosił klucz....

miała to być osoba ogarnięta, pilna i niezapominalska....

tak, padło na mnie i stałam sie Strażnikiem Bramy Oblivionu....


Tak wyglądał nasz pokój....mniej wiecej....

Pokoje
fioletowe wyro- moje

niebieskie z szarym kwadracikiem- Devv

niebieskie- Wik

szary kwadracik- telewizor na ścianie

pomarańczowe kwadraciki- inne meble

czerwone krechy- drzwi

tak jakby ktoś był nieogarem xD


pokój był mały ...chyba najmniejszy w całym DW Tatry bo w takowym byliśmy....jak przyszła babka z sanepidu to powiedziała że nas tu za dużo....a mówiłam by przykleić łózko Wik na suft no!


3 bodaj dnia zrobiłyśmy z Devv przemeblowanie.....bo wcześniej by wyjść na balko trza było przesuwać moje łóżko....tak więc kosztem skakania przez moje wyrko lub przeciskania się przez szparę miedzy rogiem kibla a wyrkiem udało nam sie ogarnąć wyjście na balkon i normalne, niezabijające ustawienie stołu

Po przemeblowaniu

tak...miałyśmy z Devv łóżko małżeńskie a Wik spała na "dostawce dla bachora" XD





potem poszliśmy na obiad....zupe....warzywna? i pierogi.....chyba ruskie.....



3. Żarcie

żarcie było znośne....najlepsze były naleśniki z serem bo przez waniliowy aromat nie było czuć niczego innego xD

i pierogi z dżemem truskawkowym były niezłe....a kotlety były prawdopodobnie rozjechanymi na drodze jezami x_x

ej serio...nje wiem z czego to było ale okej...

zupy zawsze były przesolone i zalatywały octem ale symboliczną chochelkę się zjadało...

posiłki wyglądały tak:

9 rano- śniadanie- do wyboru do koloru: płatki z mlekiem, kanapki z szynką, serem, pomidorem etc.

14- obiad

19- kolacja- tak jak śniadanie, nie licząc płatków + ew. coś ciepłego: zapiekanka..parówki etc.


a na deser wieczorami robiłyśmy sobie kisielki, budyńki lub zupki chińskie....

herbata była zdechła więc często robiłysmy sobie herbatę którą przywiozłam ze sobą lub kupowałyśmy kawę w małych torebkach i dodawałyśmy również kupioną śmietankę i cukier w kostach....znaczy...cukier zbity w figury karciane....wyglądało to tak: "-Devv....posłodziłam Kentem -to sama pij tą herbate -_-"  "-posłodź mi Shinem i Ikkim, prosz" .....no serio xD


i jeszcze święty sklep.....jak raz poszliśmy pielgrzymką do Lewiatana to była moc....a tak to 1,5 kilometra sie szło do delikatesów....tak

nakupiłyśmy chipsów, ciastek i innych pierdół...

kupowałyśmy z Devv na współe, średnio za zakupy na 3 dni płaciłyśmy 30 zł....na zmiane...co sie chciało to sie kupowało *DRAAAAŻEEEE *-*  *

i lody...naszym rytuałem było kupowanie lodów Solo lub Twistów...a potem Devv się na mnie dziwnie paczała....ciekawe czemu >.>


i często kupowałyśmy drugie opakowanie lodów....taki 400ml i zjadałyśmy już w ośrodku XD


tak więc bidy nie było v_v


4. Ludzie

Na początku byłam totalnie na anty do wszelkich nowych znajomości. Niestety jestem człowiekiem dość nieufnym więc starałam sie unikać wszyskiego i wszystkich....

Szczerze nie zdziwiłabym się jakby mnie i Devv ludzie uznali za parę lesbijek, siostry lub przyjaciółki z dzieciństwa....wiecznie przyklejone do siebie i jak jedna gdzieś znikała druga wpadała w panike...


Byłyśmy taki true teamem i można nas było porównać do duetu rodem z Bakumana XD

byłyśmy jak Midor i Takao

Jak Kise i Kasamatsu *le shin obrywała po dupie*

jak Himuro i Mukkun

jak...jak...jak....

Ahomine i Sakurai *gdzie shin sumimasenowała za to że żyje*

JAK MIQUEL I TULIO CZY JAK ONI TAM MIELI NOSZ KUTWA XD


Jakbyśmy mogły to bysmy sie przykleiły do siebie tasmą xD


może to brzmieć jak przekolorowany friendship is magic, ale tak było xD



a co z resztą?

pozwólcie że co ważniejszych wypiszę v_v

Wik- nasza lokatorka, ślicznie ładnie, a potem zaczęłam uciekać po ciszy nocnej i Bóg wie co robiła (w pokoju chłopaków)

Julek- jak dla mnie snobistyczne dziecko ale może sie nie znam....nje będę oczerniać i obgaywać po prostu się nie dogadywałyśmy i tyle w temacie v_v

Kaoru- zajarana The Gazette i yaoi...jakoś średnio sie z nią dogadywałam

Elcia- prawie nic sie nie odzywała ale było fajnie xD

Jagoda- Miss Cheerful tego obozu...chciałabym mieć tak optymistyczne podejście do życia jak ona xD

Tomek- 11(?) latek któremu ukradłam SoulEatera...każdy (łacznie ze mną) miał ochote go zabić z niewiadomych powodów

Sierko- człowiek który "stara sie zaprzyjaźnić z j*baną k*rwa mać naturą" ....przypominał mi Shikamaru..nie wiem czemu xD

Yuri- pseudonim wymyślony przeze mła xD Podobno zna mnie z Wiki. Jest bardzo cną osóbką <3

Bakłażan- wcześniej Błażej, a jeszcze wcześniej Martyna. Female Wersja Hyuugi...ma momenty kiedy chce zabić wszystko co sie rusza....narysowałam jej karniaka na ręce na zgubienie przypinki na mojej torbie. Ale ogólnie ją kocham nawet jeśli zapoczątkowała Shin-chanowanie nanodayo -_-

Mińsk- Wymiary w sam raz na cosplay Momoi....ALE MIŃSK NJE ZABIERAJ SIE ZA TO! ONEGAI! kocham ją (i jej cycki xD) epic synchro bo też jest wiecznie biednym i pokrzywdzonym uke tak jak ja <3


i to chyba wszyscy...

no i jeszcze Pani Lucy-sensei i Basia-sensei xD one też były spoko~


no i Devvicchi *-*

KIMI WA AISHITERU YO~


5. Nasze odpały

tu wbiję filmiki które trwają łącznie...ponad godzine....dla leniwych wymienię najciekawsze akcje:

- słodzenie herbaty śmietanką do kawy w proszku

- rzut za 3 punkty śmieciami do kosza

- zamach na shin pod prysznicem

- gaszenie światła w kiblu przez Devv

- rozkminianie tajemniczego kontaktu tuż przy suficie

- rzeczka w rynnie

- Drama na środku Dunajca bo "nje sprawdziłam Oha Asa"

- codziennie sprawdzanie Oha Asa

- Mudżyn z grzybicą łażący po kiblu

- Koleś z grabiami

- biedne niedokarmione króliki

- rozmowa shin z krową

- shin i jej niekontrolowane odgłosy rodem z yaoica

- zawinięcie shin w poszewkę na kołdrę

- "zgubienie" klucza

- wyprowadzka Wik

- spanie Devv z Shin na jednym tycim wyrku

- oglądanie ukrytej prawdy

- wiązanie cycków shin

- czytanie yaoiców na głos <przez shin>

- tresowanie uke ;-;

- strumyczek

- trollowanie podczas gry w ślimaka

- zgniatanie shin stylem na kanapke

- shin-chanowanie

- rysowanie karniaków shin na nodze

- masa teori spiskowych na temat KNB

- Krupówki- KFS, pokemony i podróby Orbit

- Karaoke Deito-ssu

- gwałcenie Shin nozyczkami

- Rzucanie MochiShintarou

- samookaleczenia

- schizofreniczka na obozie

- "goły Mukkun w kisielu" <---shin traci kontakt z rzeczywistością

- by zobaczyć więcej wykup abonament



oczywiście było różnież troche "poważniejszych" momentów ale nasza głupota i mój masohizm były na pierwszym planie v_v


tak....to wszystko działo się między zajęciami xD



6. A gdy rozstania nadszedł czas...

...to shin udawała twardą żegnając się z Bakłażanem, Mińsk, Yuri i resztą *jechali innym autobusem* ale ryczałam jak skończony ŻDP gdy Devvcia musiała wysiadać ;-;

Mówiłam sobie że nie będę płakać ale kurde nooooooooo ><

sie rozkleiłam i już chciałam lecieć za Devv ;-;

a teraz czuję jakąś wewnętrzną pustkę i naokrągło poprawiam sobie humor wikią lub filmikami z obozu...

obiecuje że wrzuce choć częśc jutro...ale to naprawde zabierze cenną godzine z waszego życia! 

D:


Shin nanodayo~